W jednym z dawniejszym wpisów na blogu, do którego lektury Państwa zachęcam w pierwszej kolejności, opisałem jeden ze sposób dosyć korzystnego, pod względem podatkowym i ZUS, wypłaty środków ze spółki komandytowej. Jedynie przypominając – umowa spółki komandytowej może zawierać zapisy dające możliwość przyznania wspólnikom wynagrodzenia za prowadzenie spraw spółki.
Takie wynagrodzenie opodatkowane jest na skali (12% podatku na I progu podatkowym do 120tys rocznie i 30tys kwoty wolnej od podatku), a nie podpada pod składki na ZUS i składkę zdrowotną.
Pojawiła się jednak wątpliwość czy jest możliwość przyznania takiego wynagrodzenia w spółce komandytowej, która skorzystała z ryczałtu dla przychodów spółek – tzw. Estoński CiT. A dokładniej – czy przyznanie takiego wynagrodzenia nie będzie stanowiło wypłaty ukrytych zysków, od których spółka komandytowa będzie musiała zapłacić podatek dochodowy.
Definicja bowiem pojęcia ukryte zyski i lista świadczeń, które pod nie podpadają (wymieniłem je we wpisie tej tematyce poświęconej) jest obszerna i raczej celowo mało precyzyjna, dlatego też to zagadnienie było przedmiotem wielu, często rozbieżnych ze sobą, interpretacji podatkowych.
Wszystkie wątpliwości zakończyła jednak chwilowo decyzja Szefa KAS z dnia 22 października 2025r. (DOP12.8221.8.2025), w której Szef KAS uznał takie wynagrodzenie – nawet wypłacane na warunkach rynkowych – za ukryte zyski i podlegające opodatkowaniu podatkiem dochodowym przez spółkę.
Co ciekawe w tej sprawie Szef KAS z urzędu zmienił wcześniejszą interpretację indywidualną Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej z dnia 24 lutego 2023r. (Nr 0114-KDIP2-2.4010.291.2022.2), w której to interpretacji indywidualnej Dyrektor KIS uznał, że takie wynagrodzenie ukrytymi zyskami nie jest.
Tak więc absurdów w polskim prawie podatkowym niestety ciąg dalszy.

