JAK ZLIKWIDOWAĆ SPÓŁKĘ Z O.O.?

W dzisiejszym wpisie chciałbym się skupić na tym jak wygląda procedura zamknięcia spółki z ograniczoną odpowiedzialnością.

W przeciwieństwie do możliwości uproszczonego rozwiązania spółek jawnych, komandytowych czy cywilnych, spółki z o.o. nie mogą zastosować tej procedury zamknięcia działalności. Zawsze – niezależnie od przyczyny rozwiązania – sp. z o.o. musi przejść formalne postępowanie likwidacyjne.

Najczęstszym powodem rozwiązania spółki jest po prostu decyzja wspólników o braku chęci kontynuowania działalności. Jeżeli wspólnicy nie znajdą chętnego do nabycia od nich udziałów, to powinni spółkę rozwiązać i doprowadzić do wykreślenia z rejestru KRS. Utrzymywanie spółki, która nie prowadzi faktycznej działalności generuje w końcu koszty (przede wszystkim księgowe).

Sama procedura rozwiązania i likwidacji spółki nie jest może jakoś specjalnie skomplikowana. Jest natomiast sformalizowana i trwa dosyć długo – i to nawet jeżeli spółka nie ma żadnego majątku czy zadłużenia.

Kroki, jakie należy podjąć aby doprowadzić do ostatecznego zamknięcia i wykreślenia sp. z o.o. z rejestru są następujące:

    • księgowość spółki musi sporządzić bilans likwidacyjny na dzień poprzedzający otwarcie likwidacji (a więc sprawozdanie finansowe);
    • wspólnicy spółki muszą następnie udać się do notariusza i w formie aktu notarialnego podjąć uchwały o otwarciu likwidacji, zatwierdzeniu bilansu i wyborze likwidatora;
    • tak wybrany likwidator (bądź likwidatorzy, bo może być ich więcej niż jeden) zgłasza następnie do KRSu informację o otwarciu likwidacji, a po zatwierdzeniu tego przez KRS – musi opublikować w Monitorze Sądowym i Gospodarczym obwieszczenie o otwarciu likwidacji i wezwaniu wierzycieli do zgłaszania wierzytelności;
    • następnie likwidatorzy powinni przeprowadzić faktyczne czynności likwidacyjne – a więc spłacić długi, zwolnić pracowników, wyprzedać majątek spółki itd.;
    • po upływie co najmniej 6 miesięcy od publikacji w MSiG tego obwieszczenia – wspólnicy mogą podjąć uchwały o zakończeniu likwidacji, zatwierdzić bilans końcowy spółki i podzielić między siebie jej majątek;
    • likwidator zgłasza do KRSu zakończenie likwidacji spółki i wnosi o jej wykreślenie z rejestru.

To oczywiście tylko tak w dużym uproszczeniu.

Najbardziej problematyczna jest środkowa część procedury. Ta, w której likwidatorzy muszą podjąć faktyczne czynności likwidacyjne. Celem likwidacji jest bowiem doprowadzenie do tego, że wykreślana z rejestru KRS spółka jest „czysta”. Nie ma żadnych długów, pracowników ani majątku innego niż środki pieniężne, które na koniec zostaną podzielone między wspólników.

Jeżeli sp. z o.o. nie prowadziła nigdy faktycznej działalności, albo prowadziła ale nie ma specjalnie dużego majątku lub nie posiada wierzycieli – to te czynności likwidacyjne są tylko formalnością.

Jeżeli jednak spółka ma znaczny majątek, wierzycieli bądź dłużników to wtedy ta procedura likwidacyjna się przedłuża. Może trwać nawet lata – zwłaszcza, gdy spółka ma wierzytelności sporne, wobec których toczą się procesy sądowe.

Niestety nie da się zamknąć spółki, która nadal ma majątek czy zadłużenie. Albo inaczej – nie powinno się tego robić, a próba złożenia wniosku o wykreślenie z rejestru spółki, która ma nadal majątek czy niespłacone zadłużenie może skończyć się oddaleniem takiego wniosku przez sąd. W końcu do wniosku o rozwiązanie spółki z rejestru składa się bilans końcowy, który pokazuje co nadal w spółce się znajduje. W idealnej sytuacji ten bilans końcowy powinien być tzw. bilansem zerowym – wykazującym na brak zarówno aktywów jak i pasywów.

Jeżeli jednak likwidatorom udało się upłynnić cały majątek, pozwalniać pracowników i spłacić wszystkich wierzycieli, to wtedy nic nie stoi na przeszkodzie i można spółkę z KRSu wykreślić. Potem dochodzą jeszcze tylko obowiązki księgowe, jak np. sporządzenie remanentu likwidacyjnego. I już.

Oczywiście teoria zawsze brzmi prosto. Z naszego doświadczenia wynika jednak, że proces likwidacji spółki jest zazwyczaj dosyć skomplikowany. Dlatego też jeżeli prowadzą Państwo spółki, które mają zostać zamknięte, to zapraszam do kontaktu – chętnie pomożemy. W Kancelarii kompleksowo obsługujemy procesy likwidacji spółek i doradzamy na każdym etapie.

JAK ZGŁOSIĆ DO KRSu SPRZEDAŻ UDZIAŁÓW?

W poprzednim wpisie omówiłem w jaki sposób można dokonać sprzedaży udziałów w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością.

Sprzedaż udziałów (czy to dokonana elektronicznie, w systemie s24, czy też standardowo, a więc w formie pisemnej z podpisami poświadczonymi przez notariusza) jest skuteczna z chwilą zawarcia umowy sprzedaży (złożenia przez obie strony podpisów elektronicznych bądź złożenia i poświadczenia podpisów obu stron przez notariusza). Z chwilą zawarcia umowy nabywca staje się wspólnikiem spółki (przy czym musi o tym spółkę poinformować, aby spółka wpisała go do księgi udziałów).

Niemniej, zgodnie z wymogiem ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym, wszystkie zmiany dotyczące spółek (a więc także i sprzedaż udziałów) musi być w ciągu 7 dni zgłoszona do KRSu. Brak zgłoszenia co prawda nie pociąga za sobą kary czy skutkuje brakiem skuteczności umowy. Ale mimo to zgłoszenie powinno być dokonane, bo dane zawarte w KRSie są objęte domniemaniem prawdziwości, więc powinny być zgodne ze stanem faktycznym.

Zasadniczo wpisu sprzedaży udziałów do KRSu może dokonać tylko sama spółka. A więc to zarząd spółki ma obowiązek złożyć stosowny wniosek do sądu. Wniosek ten złożony może zostać na dwa sposoby:

    • elektronicznie, przez system s24, jeżeli sprzedaż udziałów została dokonana elektronicznie;
    • elektronicznie, przez system PRS, jeżeli sprzedaż udziałów została dokonana w formie pisemnej, z podpisami poświadczonymi przez notariusza.

Ani sprzedający ani nabywający udziały w spółce (jeżeli nie wchodzi w skład zarządu) nie może sam złożyć wniosku do KRSu.

Wraz z wnioskiem do KRSu o ujawnienie nowych wspólników do KRSu spółka musi przedłożyć także następujące dokumenty:

    • aktualną listę wspólników;
    • aktualną listę osób uprawnionych do powołania zarządu ze wskazaniem ich adresów do doręczeń.

Dokumenty te muszą być podpisane przez zarząd spółki, zgodnie z zasadą reprezentacji.

Wniosek do KRSu podlega opłacie sądowej – 300 zł jeżeli wniosek składany jest przez system s24 bądź 350 zł jeżeli wniosek jest składany przez system PRS.

W tym drugim przypadku spółka (składający wniosek członek zarządu spółki) musi mieć założone konto na portalu PRS. Wniosek też jest składany w formie elektronicznej, a do wniosku należy załączyć skany dokumentów, a następnie – w przeciągu 3 dni – należy dosłać do sądu oryginały w formie papierowej.

Jeżeli jednak wniosek jest składany przez profesjonalnego pełnomocnika (radcę prawnego) to wtedy sądowi wystarczają skany.

Oczywiście w ramach Kancelarii przygotowujemy całość dokumentów związanych ze sprzedaż udziałów i zgłaszamy tę zmianę do KRSu. Jeżeli więc chcą Państwo dokonać takich czynności, to zapraszam do kontaktu – chętnie pomożemy.

I ostatecznie – w ciągu 7 dni od sprzedaży udziałów spółka musi dokonać zmiany danych w Centralnym Rejestrze Beneficjentów Rzeczywistych (tutaj polecam cykl wpisów na moim blogu, dostępnych tutaj).

JAK SPRZEDAĆ UDZIAŁY W SPÓŁCE Z O.O.?

Po szeregu wpisów w tym roku poświęconych głównie „reformie” Polskiego Ładu i spółkom komandytowo-akcyjnym widać wyraźnie, że sytuacja powoli się uspokaja. Bardzo dużo osób dokonało optymalizacji podatkowej, bądź zmianie formy organizacyjnej prowadzenia działalności. Dla tych z Państwa, którzy nadal się zastanawiają czy aktualna forma prowadzenia biznesu jest najbardziej optymalna – zapraszam do kontaktu.

A teraz chciałbym przejść do dzisiejszego wpisu i zaprezentować w jaki sposób można sprzedać udziały w spółce z o.o. i na co trzeba uważać.

Tak tylko przypominając w każdej spółce z o.o. mamy kapitał zakładowy. A więc pewną nominalną wartość stanowiącą początkowy majątek spółki. Ma on za zadanie umożliwić spółkom rozpoczęcie działalności, zanim same zaczną zarabiać. Kapitał zakładowy dzieli się na udziały, które obejmują wspólnicy wnosząc do spółki na pokrycie obejmowanych udziałów wkłady – pieniężne albo niepieniężne (aport).

Udziały w spółkach z o.o. stanowią składnik majątku wspólników. Wspólnicy mogą te udziały sprzedawać, darować, obciążać prawem rzeczowym (np. zastawem). A spółka ani inni wspólnicy nie mogą im – przynajmniej teoretycznie – tego zabronić.

Sprzedaż udziałów w spółce z o.o. może być dokonana na dwa sposoby:

    • elektronicznie;
    • przed notariuszem.

Sprzedaż udziałów może być dokonana elektronicznie tylko, jeżeli spółka była założona elektronicznie, a więc przez system s24 (co opisałem tutaj) i żadne inne zmiany nie były dokonywane poza tym systemem. Jeżeli warunki te zostały spełnione, to wtedy na profilu spółki w portalu s24 trzeba wygenerować umowę sprzedaży udziałów, a następnie strony (sprzedający i kupujący) muszą umowę podpisać profilem zaufanym ePUAP lub podpisem kwalifikowanym.

Ta forma sprzedaży udziałów przewidziana jest zazwyczaj dla spółek, w których wspólnicy są zarówno członkami zarządu. Wymaga bowiem od spółki, aby ta udostępniła wspólnikom swój profil s24. Ponadto to spółka przez ten profil zgłasza do KRSu sprzedaż udziałów.

Bardziej rozpowszechnioną metodą sprzedaży udziałów jest jednak sprzedaż przed notariuszem. Taka forma jest obowiązkowa dla spółek założonych w formie aktu notarialnego (co opisałem tutaj), bądź spółek, które co prawda zostały założone elektronicznie, ale później dokonano dalszych zmian poza systemem s24.

Sprzedaż udziałów w formie notarialnej wymaga sporządzenia umowy w formie pisemnej, w której podpisy stron (sprzedającego i kupującego) będą poświadczone przez notariusza albo w formie aktu notarialnego. Zwykła forma pisemna oznaczać będzie nieważność umowy.

Umowa musi wskazywać strony umowy, ilość udziałów jaka jest sprzedawana i w jakiej spółce oraz cenę nabycia.

I w zasadzie jeżeli chodzi o samą sprzedaż to tyle. Nie jest to skomplikowana transakcja (przynajmniej zazwyczaj).

Jednakże – na początku tego wpisu wskazałem, że wspólnicy mogą swobodnie sprzedawać swoje udziały w spółkach i ani spółka ani inni wspólnicy – teoretycznie – nie mogą im tego zabronić.

I faktycznie taka jest ogólna zasada prawa spółek – że udziały w sp. z o.o. mogą być sprzedawane oraz obciążane.

Trzeba jednak pamiętać, że sprzedaż udziałów wiąże się zawsze z wpuszczeniem do spółki zupełnie nowego wspólnika. Czasami taka zmiana może być pozytywna, ale również dobrze może się spółce nie przysłużyć. Dlatego też przepisy pozwalają na wprowadzenie do umowy spółki zapisów ograniczających możliwość swobody przy sprzedaży bądź obciążaniu udziałów.

Pierwszym z nich, najbardziej rozpowszechnionym, jest wymóg uzyskania zgody spółki na taką czynność. Zgody na sprzedaż udziałów udziela albo zarząd albo zgromadzenie wspólników (w zależności od stosownych zapisów umowy spółki). W takim wypadku, jeżeli sprzedający swoje udziały w spółce wspólnik nie uzyska takiej zgody, umowa będzie bezskuteczna i nie wywoła skutków prawnych, a sąd KRS odmówi wpisu nowego wspólnika do rejestru przedsiębiorców KRS.

Innym zabezpieczeniem jest wprowadzenie do umowy spółki prawa pierwokupu bądź prawa pierwszeństwa w nabyciu udziałów. Czym są te prawa i czym się różnią opisałem szczegółowo w jednym z dawnych wpisów, dostępnym tutaj – oczywiście zachęcam Państwa do jego lektury. W skrócie tylko – jeżeli takie prawa zostały wprowadzone do umowy spółki, to pozostali wspólnicy mogą w pierwszej kolejności zakupić udziały od sprzedającego je wspólnika. I mają do tego pierwszeństwo przed osobą trzecią (kupującym, którego wspólnik sam znalazł).

Brak dochowania wymogów wynikających z prawa pierwszeństwa bądź pierwokupu również może mieć poważne skutki.

Jeżeli wspólnik nie dochowa wymogów wynikających z prawa pierwokupu, to sprzedaż udziałów jest ważna (o ile pierwokup nie był zastrzeżony na rzecz Skarbu Państwa bądź jednostki samorządu terytorialnego), a jedynie może pociągać za sobą odpowiedzialność odszkodowawczą.

Natomiast zbycie udziałów przez wspólnika bez dochowania prawa pierwszeństwa jest po prostu bezskuteczne. Nie wywołuje skutków prawnych. A co za tym idzie spółka powinna odmówić wpisania takiego nabywcy do księgi udziałów i do KRSu, a on sam nie będzie mógł korzystać z uprawnień korporacyjnych (prawa głosu czy dywidendy).

Dlatego też wskazałem, że możliwość obrotu udziałami bez zgody spółki czy pozostałych wspólników jest tylko teoretyczna.

Jeżeli więc zamierzają Państwo sprzedać udziały, to w pierwszej kolejności należy sprawdzić czy umowa spółki przewiduje w tym zakresie obostrzenia. Brak spełnienia tych wymogów może bowiem całkowicie pozbawić skuteczności transakcji, a sprzedający narazi się jeszcze na odpowiedzialność odszkodowawczą kupującego.

Oczywiście w Kancelarii doradzamy Klientom przy takich transakcjach i przygotowujemy wszystkie wymagane dokumenty. Aby bowiem dokonać zgłoszenia sprzedaży udziałów do KRS nie wystarczy sama umowa sprzedaży. Ale o tym więcej w kolejnym tekście.