OPODATKOWANIE KOMPLEMENTARIUSZA W SPÓŁCE KOMANDYTOWEJ

Od 1 stycznia 2021r. spółki komandytowe zostały objęte podwójnym opodatkowaniem. Oznacza to, że – tak samo jak w przypadku spółek z o.o. – najpierw spółka komandytowa płaci od swoich dochodów podatek dochodowy od osób prawnych (CiT), a następnie podatek dochodowy płacą wspólnicy – proporcjonalnie do udziału w zyskach spółki. Pod warunkiem, że zyski te są wypłacane.

Z kolei w jednym z poprzednich tekstów omówiłem jak wygląda aktualnie kwestia opodatkowania wspólników spółek komandytowych i jakie są między nimi różnice.

Dla tych z Państwa, którzy powyższego wpisu nie czytali, przypominam, że dochody uzyskiwane przez komplementariuszy z udziału w zyskach spółki komandytowej są zasadniczo zwolnione z podwójnego opodatkowania.

Natomiast komandytariusze podlegają zawsze (z pewnymi wyjątkami w owym wpisie wskazanymi) podwójnemu opodatkowaniu.

Nie wskazałem jednak dotychczas na blogu jak dokładnie wyglądać będzie rozliczenie podatku dochodowego przez komplementariuszy. I dzisiaj więcej właśnie o tym.

Przypominając – komplementariusz może odliczyć od swojego podatku dochodowego kwotę podatku zapłaconą przez spółkę komandytową. A dokładniej, może odliczyć kwotę odpowiadającą iloczynowi procentowego udziału komplementariusza w zysku tej spółki i podatku należnego od dochodu tej spółki.

Brzmi to pięknie. Problem jednak leży w szczegółach.

Wypłata wspólnikom spółki komandytowej pieniędzy jest traktowana w zasadzie tak samo jak dywidenda w spółkach z o.o. A więc, co do zasady, wypłata ta odbywa się raz do roku, po zatwierdzeniu sprawozdania finansowego za rok ubiegły.

W trakcie roku kalendarzowego spółka może jednak wspólnikom wypłacać zaliczki na poczet przyszłego zysku. Takie zaliczki są opodatkowane i spółka pobiera od nich i płaci do urzędu skarbowego podatek dochodowy, wypłacając wspólnikowi kwotę netto.

I teraz pojawia się pytanie w jakiej wysokości spółka komandytowa powinna pobierać i płacić ten podatek dochodowy, gdy wypłaca te środki komplementariuszom? Wszak mogą oni odliczyć od swojego podatku dochodowego, podatek, który zapłaciła spółka od swoich dochodów.

A więc wydawałoby się, że w przypadku, w którym spółka komandytowa wypłaca komplementariuszowi 100.000,00 złotych, a sama spółka jest na 9% podatku dochodowym (CiT), to powinna pobrać tylko 10% podatek dochodowy (bo od takich zysków obowiązuje stały, zryczałtowany podatek w wysokości 19%).

Ale niestety nic bardziej mylnego. Przepisy (oraz organy podatkowe) wskazują, że tego pomniejszenia podatku komplementariusze mogą dokonać tylko w rocznym rozliczeniu PiT.

Tak więc jeżeli spółka wypłaca komplementariuszowi zaliczkę na poczet przyszłego zysku, to musi pobrać całe 19% podatku dochodowego. A komplementariusz dopiero w rocznym rozliczeniu może ten swój podatek pomniejszyć o podatek zapłacony przez spółkę. I złożyć wniosek o nadpłatę podatku, aby urząd skarbowy tą różnicę mu zwrócił.

Jaki w tym wszystkim jest sens? Nie mam pojęcia. Ale z pewnością spółka komandytowa szybko przeszła drogę od jednej z najbardziej do najmniej korzystnych przedsiębiorstw i form prowadzenia działalności gospodarczej. A już zwłaszcza z uwagi na utrzymanie obowiązku płacenia ZUSu przez wspólników i braku możliwości odliczenia go od dochodu i podatku (o czym więcej pisałem w tym wpisie).

Tak więc jeśli prowadzą Państwo spółkę komandytową i zastanawiają się co z nią dalej zrobić – to zdecydowanie zachęcam do kontaktu, na pewno w tej kwestii pomożemy. Dalsze prowadzenie działalności w formie spółek komandytowych po prostu nie ma sensu.