POLSKI ŁAD A ESTOŃSKI CIT

Jak pewnie wszyscy już Państwo wiedzą ustawa podatkowa w ramach tzw. Polskiego Ładu została podpisana przez Prezydenta i wejdzie w życie od nowego roku. A wraz z nią zmiany – dla jednych korzystne, dla przedsiębiorców jednak przeważnie nie. Najwięcej mówi się oczywiście o podwyższeniu i zmianie sposobu ustalania składki zdrowotnej dla osób opodatkowanych podatkiem liniowym (4,9% od dochodu) i braku możliwości odliczenia tej składki od podatku dochodowego, tak jak miało to miejsce do tej pory. Ale zmian jest znacznie więcej.

Jedna z nich dotyczy tzw. estońskiego CiTu – czyli ryczałtu od przychodów spółek kapitałowych.

Rok temu rząd wprowadził (wzorując się, chociaż niezbyt udolnie, na rozwiązaniach panujących w Estonii) tzw. ryczałt od przychodów spółek kapitałowych. Według ogólnej zasady ta forma opodatkowania ma na celu zwolnienie spółek kapitałowych z podatku dochodowego tak długo, jak wypracowane zyski pozostają w spółce i nie są faktycznie przekazywane wspólnikom.

Oczywiście jednak polski rząd, wprowadzając te przepisy, sformułował je w taki sposób, że praktycznie nikt z tej formy nie skorzystał. Aktualnie bowiem z tej formy opodatkowania mogą skorzystać:

    • jedynie sp. z o.o. i akcyjne (nie wiedzieć dlaczego wyłączone zostały spółki komandytowe i komandytowo-akcyjne, mimo że też są podatnikami CIT) – w których wspólnikami są jedynie osoby fizyczne;
    • przychody tych spółek nie mogą przekraczać 100 milionów złotych brutto (a więc wraz z podatkiem VAT), a nie więcej niż połowa przedmiotowych przychodów może mieć charakter przychodów finansowych;
    • spółki muszą zatrudniać co najmniej 3 osoby zatrudnione w oparciu o umowę o pracę, niebędące udziałowcami lub akcjonariuszami, przez okres co najmniej 300 dni w roku kalendarzowym, lub 82% dni roku podatkowego innego niż kalendarzowy;
    • spółki muszą ponosić nakłady inwestycyjne.

Ponadto, jakby mało było tych obostrzeń, ustawa wprowadza także dosyć dużo wyłączeń odnośnie tego jakie spółki nie mogą z tych przepisów skorzystać. Są to m.in.:

    • spółki, które stanowią przedsiębiorstwa finansowe w rozumieniu przepisów o niedostatecznej kapitalizacji, instytucje pożyczkowe, podatnicy osiągający dochody zwolnione z tytułu działalności strefowej;
    • spółki kapitałowe w likwidacji oraz spółki kapitałowe w upadłości (co oznacza, że np. otwarcie likwidacji czy upadłości automatycznie powoduje utratę tego ryczałtu gdyby spółka go wcześniej wybrała);
    • spółki utworzone w wyniku połączenia lub podziału;
    • spółki utworzone przez podmioty, które wniosły aportem (w postaci wkładu niepieniężnego) składniki majątkowe uzyskane z tytułu powiadania udziałów lub akcji, w wyniku likwidacji innych podatników;
    • spółki utworzone przez podmioty, które w pierwszym roku działalności (utworzenia) podatnika wniosły aportem przedsiębiorstwo lub zorganizowaną część przedsiębiorstwa o wartości przekraczającej równowartość 10.000 euro.

Tak więc nie dziwię się, że niewiele spółek z tego ryczałtu skorzystało.

Rząd miał świadomość wprowadzenia przepisów praktycznie martwych. Dlatego też jedną ze zmian w ramach Polskiego Ładu miało być uproszczenie i ułatwienie skorzystania z tego ryczałtu. I faktycznie Polski Ład nowelizuje przepisy regulujące estoński CiT. Ale do Estonii nadal nam daleko.

Główne zmiany, które w tym ryczałcie Polski Ład wprowadza to:

    • poszerzony zostaje krąg podmiotów uprawnionych do skorzystania z tego ryczałtu – także na spółki komandytowe i komandytowo-akcyjne (ale nadal pod warunkiem, że wspólnikami będą jedynie osoby fizyczne);
    • zlikwidowany zostaje limit przychodów spółek w wysokości 100 milionów złotych – a więc będą mogły z tej formy opodatkowania skorzystać także największe przedsiębiorstwa;
    • spółki nie będą musiały ponosić nakładów inwestycyjnych;
    • spółki, które będą stosować estoński CIT i u których wartość sprzedaży (wraz z kwotą VAT) nie przekroczy w poprzednim roku podatkowym 4 mln euro, będą mogły rozliczać VAT kwartalnie;
    • obniżone zostaną stawki estońskiego podatku. Wyniosą one 10 proc. dla małych podatników CIT i 20 proc. dla pozostałych. Będą one stosowane niezależnie od poziomu inwestycji;

W dalszym ciągu pozostaje natomiast wymóg zatrudniania co najmniej 3 pracowników oraz skomplikowany system obliczania dochodów, w którym istnieje 6 podatków, w zależności od form dystrybucji zysków. Nadal trzeba też będzie rozliczyć dochód z przekształcenia, który jest należny, jeśli podatnik przekształca się w spółkę np. z o.o. lub prostą spółkę akcyjną i wybiera nową formę opodatkowania od razu po przekształceniu.

Polski Ład zmienia także przepisy w zakresie tego dochodu z przekształcenia. Do tej pory dochodem z przekształcenia jest nadwyżka wartości rynkowej składników majątku, ustalonej na dzień przekształcenia, ponad ich wartość podatkową ustaloną na ten dzień. Od nowego roku dochodem z przekształcenia będzie natomiast suma nadwyżek wartości poszczególnych składników majątku ustalonych dla wyniku finansowego netto zgodnie z przepisami o rachunkowości, na dzień przekształcenia, ponad ich wartość podatkową ustaloną na ten dzień. I ta właśnie zmiana może dalej powodować brak zainteresowania spółek tą formą opodatkowania.

Jeżeli zastanawiają się Państwo nad wyborem opodatkowania w ramach tego ryczałtu od nowego roku to zachęcam do kontaktu.